Wirus Wild Card nadciąga! Zapraszam na recenzję "Dzikich Kart" napisanych pod redakcją G.R.R.Martina
14:00
Wyimaginowany świat
Superbohaterów nie był nigdy moją mocną stroną. Ani Batman, ani Superman, ani
Spiderman to nie są postaci, które kiedykolwiek zdołały ująć mnie za serce. Nie
lubiłam i nadal nie lubię komiksów. Postanowiłam jednak nieco zmodyfikować swoją
postawę, sięgając po Dzikie karty
G.R.R. Martina. Antologię, którą swobodnie można przenieść w obrazkową
scenerię. Książkę, która przenosi Czytelnika w fantastyczny świat wyobraźni
wśród zgliszczy II wojny światowej, znanej nam z podręczników historii. Nie
spodziewajcie się jednak tęczowych kucyków, jednorożców i krainy czarów. To opowieści
dla dorosłych Czytelników, stanowczo. .jpg)
1 opinii:
Ja lubię taki zbiory opowiadań. Wiadomo, znane nazwisko przyciąga uwagę czytelników, więc mnie nie dziwi taka strategia.
OdpowiedzUsuńDziękuję!