- 08:08
- 14 Comments
Najnowsza książka autorki bestsellera
PS Kocham Cię, Cecelii Ahern, miała
premierę 02.07.2014, a nosi tytuł Zakochać się. Niby prosta formuła, łatwa
do zrealizowania i tak realna w naszym życiu, że aż nadto potrafimy wkroczyć w
losy głównych bohaterów. Pozornie błaha historia, popularna, ale subtelna ujmuje,
oczarowuje i wywołuje nie lada westchnienia w głowie niejednej pani. Dlaczego? Kogo
nie ująłby za serce dobrze zbudowany, szarmancki, szalony mężczyzna o urodzie
modela? No kogo?
Główną bohaterką książki jest Christine,
kobieta, która opiera swoje życie na wytycznych poradników w każdej z możliwych
dziedzin: Jak schudnąć, jak zwolnić pracownika, albo jak radzić sobie z myślami
samobójczymi… Jest to element książki, który wyjątkowo bawi, szczególnie, kiedy
poddawany jest dyskusji i sarkastycznym docinkom. Niemniej, obok Christine,
główną postacią jest Adam Basil, a losy tych dwojga spotykają się na moście
Ha'penny w Dublinie.
Uważam, że sam tytuł książki jest
niesamowitym spoilerem. Kiedy rozpoczęłam lekturę, historia Christine bardzo
mnie poruszyła – zupełnie obcy mężczyzna postrzelił się na oczach kobiety, ona
sama odeszła od męża, który za wszelką cenę chciał odebrać jej ich wspólne
dobra, kątem wynajmowała kawalerkę i życie nijak się jej nie układało. To
fragment wzbudzający współczucie, niemałą identyfikację z bohaterką. Historia jednak
lubi się powtarzać. Christine znowu
jest postawiona w sytuacji bez wyjścia. Opierając się na wiedzy ze wspomnianych
książek, próbuje odwieść od próby samobójczej Adama, który, zdradzony przez
swoją kobietę, postanawia skoczyć do lodowatej rzeki. Kiedy tych dwoje zawiera
pewną szaloną umowę – od razu wiadomo, że to właśnie ich dotyczy tytuł książki.
Lawirujemy wśród losów tej pary, poznajemy ich historię i przeżycia po to, by relacje Christine i Adama zacieśniały się
coraz bardziej. Kobieta bowiem obiecała mężczyźnie, że w przeciągu dwóch tygodni
udowodni mu, że warto żyć, że poddanie się jest oznaką tchórzostwa, a szczęście
czyha na niego tuż za rogiem. Czy Christine się powiedzie? Przekonajcie się, sięgając
po tę książkę.
Przyznaję się bez bicia, że
podczas lektury widziałam siebie. Może nie identyfikowałam się z jedną
postacią, ale podobnie jak Maria, była kobieta Adama, uwielbiam lilie i życie
pełne emocji. Jak Adam bawię się słowem, ironizuję i szukam własnego szczęścia.
Porównując się z kolei do Christine
- tak samo, jak ona czytam poradniki, pracując daję z siebie wszystko i
staram się pomagać innym, a zarazem mam szaloną, sarkastyczną, bezpośrednią
rodzinę. Tak naprawdę każdy dopasuje pewne cechy do własnego życia. Każdy tu
odnajdzie coś dla siebie…
- Jesteś stuknięta – powiedział Adam, podążając za mną, podczas gdy ja
oświetlałam drogę latarką. – Nie uważasz,
że trochę tutaj niebezpiecznie?
- Bez dwóch zdań. Ale jesteś duży i na pewno mnie obronisz – odpadłam.
Oczarowało mnie jednak pióro
Cecelii Ahern. O ile PS Kocham Cię
pochłonęłam w przeciągu jednego popołudnia, o tyle Zakochać się zajęło mi aż dwie noce. Książka liczy 413 stron
wydanych w pięknej oprawie. Język jest jednak bardzo plastyczny, aż żal odłożyć
lekturę na kilka chwil. Autorka wprowadziła pierwszoosobową narrację, która
sprawia wrażenie, jakby to Christine opowiadała nam wszystkie te zdarzenia
siedząc tuż obok, z filiżanką kawy. Na kartach powieści jest też masa cytatów,
które tradycyjnie „ofiszkowałam”. Są to zabawne dialogi, ale i mądrości, które
powinny zostać przekazane całemu światu.
- Zaufaj mi.
- Ufam, ale nie mam w sobie odwagi.
- Odważny jest nie ten, kto nie czuje strachu, lecz ten, kto go
pokonuje.
Reasumując, Zakochać się to piękna wielowątkowa historia dwojga ludzi. Mamy Christine,
kobietę, która z dnia na dzień uznała, że jej małżeństwo nie daje szczęścia. Kobietę,
która postanawia odejść, by dłużej nie krzywdzić Barry’ego, ale czuje się
odpowiedzialna za jego ból i rozżalenie. Wszystkie słowa i ciosy znosi z
pokorą, uznając je za stosowną karę, pokutę. Stara się też pomóc Adamowi. Pokazuje,
że można cieszyć się małymi rzeczami, że do szczęścia nie jest potrzebny wysoki
stan czy luksusowy apartament, a pozorne drobnostki, takie jak szalona kobieta u
boku, albo uśmiech dziecka. Kiedy więc
będziemy czytać pomiędzy wierszami, abstrahując od już historii miłosnej
zawartej na kartach powieści, nie tylko odnajdziemy mnóstwo głębokich
sentencji, ale będziemy się naprawdę świetnie bawić.
Książkę gorąco polecam! Naprawdę
warto po nią sięgnąć, zwłaszcza podczas wakacyjnego lenistwa! :D