­
­

Białka Tatrzańska - ferie zimowe pełną parą

Sezon narciarski rozpoczął się w najlepsze! Planujecie wyjazd do Białki Tatrzańskiej? Mamy dla Was inspiracje, na których z pewnością się nie zawiedziecie.


Tym razem nocować przyszło nam w hotelu Toporów przy ul. Środkowej w Białce Tatrzańskiej. Obiekt dzieli się na dwie części - Toporów i Toporów Premium, których zagadki nie zdołaliśmy rozwiązać. Niemniej, w hotelu macie dostęp do strefy saun i basenu/jacuzzi. Miejsc niezwykle przyjemnych, ale bardzo cenionych przez właścicieli obiektu. Jeśli nie macie wykupionego pobytu w stylu all inclusive (jak my), musicie liczyć się z opłatą za każdą, dodatkową usługę. Poza kosztami, ogromną wadą jest dyskomfort podczas przemieszczania się pomiędzy sauną a basenem. Te dwie atrakcje dzieli długi korytarz i recepcja, więc nawet najprostszy savoir vivre jest trudny do spełnienia. 

Niezwykłym atutem jest różnorodność śniadań podawanych w hotelu. Oczywiście i w Toporowie zderzycie się z magią gastronomii, np. podaniem na śniadanie obiadowego ryżu w formie sałatki, ale nie ma co się oszukiwać, tak jest wszędzie. Na ogólną pochwałę zasługują również obiady, zupy zjecie tam przepyszne. Dania główne i desery zależą od smaku i gustu. Nie ujęły nas za serce.


 Stok i warunki

Większość czasu spędziliśmy jednak na stoku, gdzie ani basen ani jacuzzi nie zdołało wygrać ze śnieżną atmosferą. Okazuje się, że Tatryski to bardzo duży resort, liczący aż 15 km stoków narciarskich. Zasada jest również prosta - im więcej osób na stoku, tym więcej dróg zostaje dośnieżonych, a wyciągi pracują dłużej. Skipass, który pozwoli Wam korzystać ze stoku to koszt rzędu 90-120 zł za dzień dla jednej osoby. Ceny są uzależnione od sezonu.

 Jak to jest ze sprzętem?

Jak doskonale wiecie, my inwestujemy w odzież górską, która pozwoli nam w komfortowych warunkach zmierzyć się z niejednym szczytem. Sporty zimowe nie należą jednak do naszych ulubionych, więc zaopatrujemy się jedynie w to, co najważniejsze. Polecamy posiadanie własnej kurtki narciarskiej oraz ocieplanych spodnie z szelkami i odzieży termoaktywnej. Ważne, aby mieć czapkę (bez pomponów), kominiarkę lub BUFF, rękawice chroniące przed wiatrem oraz śniegiem, a także kask. Gogle uznalibyśmy za rzecz nieobowiązkową, ponieważ nie każdy odczuwa komfort, nakładając je na swój nos. Marki, które możemy Wam polecić to Roxy, Rossignol, Salomon, Mammut, niestety jednak oferowane produkty nie należą do najtańszych. Są również rozwiązania pośrednie, ale ważne jest przeczytanie opinii, zwłaszcza tych, dotyczących niezawodności. Zwróćcie szczególną uwagę, dobierając kask. 

Dedykowany do sportów zimowych kask posiada z tyłu pasek, umożliwiający przypięcie gogli. Kaski lepszej jakości mają również materiał, który chroni uszy przed zimnem. Kaski możecie wypożyczyć lub wykorzystać te, które przydają Wam się podczas innych sportów, np. mój kask do jazdy na rolkach jest zabudowany w taki sam sposób jak ten, który dedykowany jest sportom zimowym. Jeśli mam być szczera, kask powinien znaleźć się na Waszych głowach. Informacje na stokach mówią, że tylko osoby poniżej 16 roku życia muszą jeździć w kasku, ale my jesteśmy zwolennikami bezpieczeństwa i ten wyjazd tylko to potwierdził. Możecie jeździć dobrze i czuć się bezpiecznie na stoku, ale nigdy nie macie gwarancji, że na Waszej drodze nie pojawi się mulda, lód lub osoba, która tych umiejętności nie ma. Wystarczy chwila nieuwagi, by stała się tragedia, a świadkiem jednej z nich byliśmy podczas tego wyjazdu. Pamiętajcie również, że kask także możecie wypożyczyć. Komplet sprzętu, taki jak narty, buty oraz kijki to koszt rzędu 30-50 zł za dzień.


Szusowanie

Kotelnica Białczańska to zespół tras, składający się na 3 ośrodki. Każdy z nich opiera się najwyższych szczytach, czyli Kotelnicy (918 m n.p.m.), Jankulakowskim Wierchu (934 m n.p.m.) i Wysokim Wierchu (899 m n.p.m.). Każda z tras jest numerowana, na szczyt dotrzecie koleją krzesełkową lub orczykiem, jednak dostępne dla Was będą tylko czerwone i niebieskie stoki. Nie ma tam ani jednej czarnej trasy. Dodamy, że dwie z nich posiadają licencję FIS, a łączna długość wszystkich zjazdów to ok. 15 km. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona panującymi warunkami na stoku. Skipass jest bardzo czuły, nie musicie więc wyciągać karty podczas każdego przechodzenia przez bramki. Co więcej, kolej zabiera sześcioro pasażerów, więc w mgnieniu oka kolejka zostaje rozładowana. 





Na stoku czekają na Was również bary i punkty gastronomiczne. Polecamy grzane wino! Oscypki niestety zdołały nas niesamowicie rozczarować, ponieważ specjalnie na życzenie turystów są moczone w wodzie, by były mniej słone. Paskudztwo! Niemniej, całość oceniamy pozytywnie i chętnie odwiedzimy kurort podczas kolejnej wizyty w Zakopanem.

Relaks i regeneracja
Po szusowaniu czas spędzaliśmy korzystając z możliwości, jakie stwarzał hotel, lokalne sklepiki i Netflix. Choć zdecydowaliśmy się na obiady w Toporowie, tradycją stały się oscypki i grzane wino na stoku, a także piwo (podobno dobre na zakwasy). Zaskoczyła nas jego świeżość i nietypowy smak, stąd zagościło z nami na dłużej. 

Jeśli pogoda nie dopisze, polecamy pojechać do Zakopanego. Poza oczywistymi atrakcjami, jak Krupówki czy skocznią, możecie odwiedzić Cmentarz na Pęksowym Brzysku. Spoczywają tam między innymi: Jan Długosz, Kornel Makuszyński, Maciej Berbeka czy Kazimierz Przerwa Tetmajer.




Odnaleźliśmy również Panią, która sprzedaje pyszne oscypki. Jej niewielka budka mieści się tuż przy wejściu na Krupówki, a certyfikat znajduje się na lewej ściance drewnianego domku. Starsza, uśmiechnięta Pani z pewnością Was miło przywita, możecie u niej kupić sery na “wynos”, jak i spróbować już zgrillowanych z żurawiną.


Niezwykłą popularnością w sezonie cieszą się termy. Polecić możemy Wam Termy Chochołowskie oraz Tatralandię. Terma Bania bardzo nas zawiodła, bowiem znalazły się tam tłumy turystów. Przepychanie się do basenu lub sauny nie wróży nic dobrego. Tam z pewnością nie odpoczniecie.


To chyba tyle. Nasza ostatnia wizyta w Białce Tatrzańskiej była niesamowitym doświadczeniem i zderzeniem wielu uczuć i emocji. Kotelnica miło nas zaskoczyła, z pewnością jest jednym z atrakcyjniejszych kurortów narciarskich w Polsce, a tym samym przyciąga wielu turystów. Jesteśmy jednak ciekawi, czy Wy jeździcie na nartach. A jeśli tak – które stoki należą do Waszych ulubionych. Koniecznie podzielcie się z nami swoimi doświadczeniami.

Travel: Białka Tatrzańska - Buggy

Zapowiada się ponury dzień? Jesteście w górach i nie możecie wyjść na szlak? Znaleźliśmy rozwiązanie - Buggy 4x4. Off-road to coś, co podnieca wszystkich panów (niektóre panie również!). Auto, które zniesie wszystko, pedał gazu przyciśnięty na maxa, pozytywny instruktor i w drogę! 

Dzień zapowiadał się burzowo, stąd zamiast wspinaczki, zdecydowaliśmy się zostać w okolicach Zakopanego. Z braku pomysłu, panowie postanowili przetestować buggy, które można było wynająć w Białce Tatrzańskiej. Koszt najmu niestety prezentował się nie najlepiej (min. 350 zł za jeden pojazd), ale czego się nie robi podczas urlopu? Krótki instruktaż, oświadczenie kierowcy i… mogliśmy ruszać! Na start krótka przejażdżka asfaltem, za chwilę polną drogą, tuż obok przyzwyczajonych do turystów krów, które obojętnie obserwowały hałasujące pojazdy, aż w końcu las, czarny stok narciarski i rzeka Białka. Wszystko pod czujnym okiem Pana Marka, będącego nie tylko naszym instruktorem, ale i przewodnikiem, opowiadającym o górach, których panorama ukazywała się naszym oczom. Dzięki niemu udało nam się ujrzeć Tatry Białczańskie, a nawet pienińskie Trzy Korony, które z pewnością byśmy zignorowali. Dodatkowo, Pan Marek znalazł chwilę, by zmotywować nas do przejścia na drugi rzek Białki.

www.instagram.com/gusiapp





Buggy to wbrew pozorom pojazdy mało stabilne, ale mogą pozwolić sobie na nieprzyzwoite traktowanie ze strony kierowcy. O mały włos dwukrotnie nie wykoleiliśmy naszego pojazdu, a podczas przeprawy przez rzekę nie zalaliśmy wszystkich jego elementów mechanicznych. Emocje gwarantowane!


Brudni, ale zadowoleni po blisko dwóch godzinach zdaliśmy urządzenia i udaliśmy się na obiad. Daleko nie szukaliśmy, ponieważ  odwiedziliśmy Karczmę właścicieli. Zamówienia składane przy barze, płatność gotówką, ale obiad górnych lotów. Na stole pojawiał się żurek i grochowa w akompaniamencie idealnych placków ziemniaczanych, kotletów schabowych, zasmażanej z kapusty, kaszanki z cebulą i moskoli w masłem czosnkowym. Dla każdego coś miłego, choć nic wyrafinowanego w zamówieniach nie było. Pyszna sprawa!







Zapraszamy do polubienia naszego FanPage: Travel. I did it again! 

Travel: Kasprowy Wierch

Kasprowy Wierch nie należy do najprostszych szczytów. Na wysokość 1987 m n.p.m. zaprowadzą Was trzy główne szlaki turystyczne Tatr, których początek znajdziecie w Zakopanem.


Aby wejść na górę, polecamy kierować się niebieskim lub  żółtym szlakiem w kierunku Hali Gąsienicowej. Początkowo stroma droga, prowadzącą przez las, pokieruje Was na szczyt, z którego będzie mogli podziwiać zarówno Giewont, jak i Kasprowy Wierch. Podejście jest wyjątkowo przyjemne - malownicza fauna i flora w połączeniu z kamiennymi schodami motywuje do dalszej wyprawy. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom, aby dotrzeć na Kasprowy pokonujecie niemal 2000 m! Niektórzy turyści niestety kompletnie nie są przygotowani do drogi, czego dowodem są liczne potknięcia i upadki na szlaku. Pamiętajcie, że mokre kamienie są wyjątkowo śliskie, a dbając o własne życie i zdrowie, powinniście zaopatrzyć się w parę górskich butów podejściowych. Na co zwrócić uwagę decydując się na zakup znajdziecie w naszym poście (www.odslonkulture.pl/2017/06/gorski-niezbednik.html).



Wracając jednak do wspinaczki na szczyt, droga prowadzi przez Schronisko na Hali Gąsienicowej. Tam nad stawem możecie zjeść ciepłą zupę, pierogi, tradycyjne obiady, zwykle podawane z frytkami, naleśniki czy domowe ciasto. 


Gdy tylko napawacie się już pięknym widokiem, możecie ruszyć dalej. Na rozstaju dróg, czas wyruszyć szlakiem zielonym, który poprowadzi Was aż na szczyt Kasprowego. Na dość krótkim odcinku przyjdzie Wam wznieść się ponownie kilkaset metrów w górę. Droga jest ułożona z kamieni, właściwie brakuje na niej wypłaszczeń, ale widok na schronisko i pobliskie szczyty z pewnością zmotywuje Was do wspinaczki. 




Na miejscu również możecie zjeść ciepły posiłek, bowiem czeka na Was dwupoziomowa kuchnia i leżaki, z pięknym widokiem na panoramę Tatr. Najważniejszy jest jednak krajobraz, którym należy napawać się jak najdłużej... 




Zapraszamy Was do polubienia naszego Fan Page na Facebooku: Travel: I did it again! :D 

PRZECZYTAJ, BEZ CZEGO NIE POWINIENEŚ WYCHODZIĆ NA SZLAK


Każdy ma swój ulubiony sposób i miejsce spędzania wolnych weekendów, długich weekendów, majówek, przedłużonych majówek, Bożego Ciała, Matki Bolesnej itp. Jedni lubią przejść się po Monciaku - sopockim Molo - narażając na bliskie spotkanie ze sportowym turbo wozem. Innych kręci siedzenie na działeczce przy grillu i zimnym piwku. My mamy jednak inne rozwiązanie. Co może być lepsze niż wylegiwanie się na kocyku w słoneczny dzień? Co zwycięża nad ciszą i spokojem, niczym nie zmąconym. Żadnych Niusów Opolskich, Toruńskich i Wawelskich :D Ano jest coś ciekawszego i dającego masę radochy. Górskie wędrówki, całodniowe wypady w nieznane, a dla stałych bywalców bardzo znane rejony. 


Nie będzie to jednak wpis o wyższości gór nad morzem, jeziorem czy basenem działkowym. Będzie to zbiór wskazówek, rad i uwag które nabyłem przez lata łażenia po górach, a łażę od małego bąbla. Jeśli to Wasz pierwszy raz, albo przynajmniej jeden z pierwszych to Wasza wyprawa powinna zacząć się kilka dni wcześniej - w sklepie z odzieżą i akcesoriami trekkingowymi.


PLECAK
Pamiętajcie, że są plecaki damskie i męskie, uwzględniające różnice w budowie anatomicznej obu płci. Plecak powinien być pojemnością dobrany do wypraw które planujemy. Na jednodniowe wypady spokojnie wystarczy 45-50L.

Zwróćcie uwagę by plecak posiadał pas biodrowy oraz piersiowy. Dzięki nim znacznie łatwiej będzie Wam dźwigać ciężary przez długie godziny ponieważ rozłoży się on zarówno na barki i plecy jak i na biodra. Świetną sprawą jest również otwór przez który można wyprowadzić rurkę od bukłaka (jest to rodzaj worka na wodę 2-3L który umieszcza się w specjalnej kieszeni w plecaku i wyprowadza gumowy wężyk przez który pijemy wodę nie sięgając do plecaka). Mile widziany będzie kondom przeciwdeszczowy ukryty na spodzie plecaka który nałożymy na plecak gdy zacznie lać. Docenicie też gumowe lub chociaż wzmocnione dno plecaka który będziecie non stop gdzieś stawiać, przesuwać i ogólnie pocierać. Przyda się też kilka zewnętrznych kieszonek i oczek ze sznurków/tasiemek do mocowanie pierdół i pierdołek. Koszt bardzo przyzwoitego plecaka to ok 400-600 złotych. 


BUTY
Co tu dużo gadać… Klapkom, sandałom, mokasynom, trampkom, emu i innym paszkwilom mówimy stanowcze NIE. Buty będą w krytycznym momencie decydować o Twoim być czy nie być. One powodują, że nie czujesz kamieni i korzeni. Pomagają się wspinać na skały i pokonywać w miarę bezboleśnie kolejne kilometry.

Buty przyrównałbym do żołnierskiego karabinu. Są Twoją Matką, żoną i kochanką! Zwrócić uwagę musicie na kilka kwestii. Pierwsze primo ultimo to materiał i podeszwa. Cały czas prym wiodą buty z membraną Gore-tex. Nie bez przyczyny, dzięki niej do buta nie dostaje się woda, ale pozwala na w miarę swobodną cyrkulację powietrza i odprowadzanie wilgoci. Podeszwa powinna być z Vibramu, a właściwie wyprodukowana przez Vibram, gdyż jest to producent podeszw o niespotykanej przyczepności i trwałości. Większość topowych producentów używa właśnie podeszw z Vibramu. Dobrze będzie jeśli podeszwa będzie przedłużona aż do czubka buta i najdzie na niego tworząc taki nosek z twardej gumy który pomoże się wspinać na skały. Na lato polecam buty niskie, jesień zima zdecydowanie za kostkę. Po każdej wyprawie impregnacja, impregnacja i jeszcze raz impregnacja ;)

SPODNIE
Spodnie powinny być zrobione z materiału elastycznego, tak by rozciągały się przy stawianiu kolejnych kroków. Tkanina powinna oddychać i być wodoodporna, w miarę możliwości szybkoschnąca. Świetnym patenetem są spodnie 2w1. czyli takie z odpinanymi nogawkami. Dzięki temu w minutę możemy zareagować na zmianę pogody.

BIELIZNA TERMOAKTYWNA
Starajcie używać się jej w okresach chłodniejszych. Latem raczej miejcie ją w plecaku na wszelki wypadek. Zdecydowanie odradzamy tańsze egzemplarze bielizny, które znajdziecie na Allegro. Odzież ta ma zadbać o Wasz komfort w mniej sprzyjających warunkach, na które możecie zostać wystawieni nawet na wiele godzin. Do TOPowych marek zaliczamy Mammuta oraz Brubecka.


BLUZY/POLARY
Najlepiej znajdźcie coś z dobrego materiału typu polartec, z kieszeniami, by było gdzie schronić ręce przed chłodem. Wybór jest tak szeroki, że trzeba by zrobić osobny wpis.

KURTKI
Na lato raczej tylko przeciwdeszczowe i windstoppery, na jesień i zimę już z podszewką lub dopinanym polarem. Ważne by kurtka miała dobry kaptur z usztywnionym daszkiem, aby ochronić twarz przed deszczem. Równie istotna jest nieprzemakalność, w okolicy 8000mm/m2 to już przyzwoity wynik.


SZPARGAŁY
Koniecznie wyposażcie się w apteczkę i regularnie uzupełniajcie, wymieniajcie jej wyposażenie. Bez niej nie wychodźcie na szlak! Latarka, najlepiej czołówka. Czysto teoretycznie nigdy się nie przyda, ale jak zbłądzicie lub będziecie musieli długo czekać na pomoc….? ;) Poza górami też ją docenicie. Dodatkowo, nawet latem w moim plecaku zawsze są rękawiczki i czapka. Nigdy nie wiesz jak będzie na szczycie, a więc lepiej mieć rękę na pulsie. Dobrze jest również przyczepić sobie w kilku miejscach odblaski. Przydadzą się zarówno na szlaku jak i poza nim, np. na drogach prowadzących na szlaki.

Niezbędne jest oczywiście jedzenie: owoce, czekolada, batony z orzechami, wafle... coś, co lubicie i jednocześnie będzie Wam dawać dużo energii na kolejne kilometry. Nie strońcie też od jedzenia w schroniskach. Poza tym, że to świetny element folkloru (choć stanie 40 min. po szarlotkę dla Ukochanej to już przegięcie) to również doskonale uzupełni braki energetyczne w Waszym organizmie. Najważniejsze WODA!!! DUUUUŻO WODY popijajcie co jakiś czas, stale nawadniajcie organizm. Świetnie do tego sprawdza się bukłak. Nie jest uciążliwy w porównaniu do butelki i dodatkowo ma dwa razy większą pojemność.


Mapa to jeden z najważniejszych elementów. Postarajcie się, by w miarę możliwości była laminowana (zafoliowana), wtedy nawet deszcz jej nie straszny.

Dodatkowo:
- Czapka lub bandana, które uchronią Was przed uciążliwymi promieniami słonecznymi: udarem cieplnym i niechcianą opalenizną;
- Termos z ciepłą herbatą, który idealnie sprawdzi się, gdy dopadnie Was ulewa lub przemarzniecie podczas wędrówki;
- Chusteczki - zarówno mokre, jak i suche;
- Naładowana komórka i powerbank - ważne, abyście dodatkowo zapisali w komórce numer ICE (in case of emergency), czyli kontakt dla ratowników, którzy mogą poinformować Waszych bliskich o sytuacji na szlaku i jednocześnie otrzymać informacje o stanie Waszego zdrowia przed udzieleniem pomocy medycznej. Możecie również pobrać specjalną aplikację Ratunek, która pozwoli Wam na zadbanie o bezpieczeństwo Waszych bliskich. Link: www.ratunek.eu.
Telefony Alarmowe TOPR/GOPR - 601100300 lub 985. Przydatne linki: www.topr.plwww.gopr.pl


Kupując sprzęt i odzież nie możecie do końca sugerować się ceną. Pamiętajcie, że ten sprzęt będzie Wam służył długie lata. To jest Wasz komfort i bezpieczeństwo. Na bazie doświadczeń rekomenduje Wam kilka marek produkujących takowy sprzęt (opinia obiektywna, nie sponsorowana, brak lokowania produktu) kolejność przypadkowa: MAMMUT (www.mmtsklep.pl), MARMOT (www.8a.pl/marmot), SALEWA (www.salewa.waw.pl), DEUTER (www.polarsport.pl/Deuter), MILO (www.skalnik.pl/milo-b), THE NORTH FACE (thenorthface.pl), LA SPORTIVA (taternik-sklep.pl).W miarę możliwości wystrzegajcie się marki 4F - z naszego doświadczenia zawodzi w najmniej odpowiednich momentach. 

Przede wszystkim idąc w góry TRZEBA, nie należy a trzeba zorientować się w warunkach atmosferycznych na naszej trasie oraz w miejscu docelowym naszej wędrówki. To tylko 5 minut w czasie porannej kawy które poświęcamy na przestudiowanie map i prognoz pogody oraz stron TOPR/GOPR na których umieszczane są ostrzeżenia i wskazówki dla turystów.


Następnie szykując ekwipunek na wyprawę musicie myśleć nieco szerzej niż tylko o sobie. Bierzcie odpowiedzialność również za współtowarzyszy wycieczki, a także przygotujcie się na potrzebę niesienia pomocy osobom które takowej będą na szlaku potrzebowały. Ja zawsze mam w głowie fakt iż idę na wyprawę z kimś bliskim zatem wszystkiego mam nieco więcej niż potrzebuję, jedzenia, wody i odzieży. 

Cały czas kontrolujcie pogodę i w razie potrzeby modyfikujcie swoje plany, bądźcie rozważni. Pamiętajcie o górskiej etykiecie. :) Śmieci ZAWSZE zabieramy ze sobą. Nie pojętym jest śmiecenie w miejscu, które daje tyle wytchnienia i radości. W końcu selfie z puszką po tyskim w tle wygląda słabo ;) Dodatkowo, bądźcie odpowiedzialni - nigdy nie schodźcie z wyznaczonych szlaków.


Na szlaku witamy się z mijanymi wędrowcami. Wystarcza Dzień dobry, Cześć, Hej :) Pamiętajcie tylko, że dróżka do Doliny Kościeliskiej czy Morskiego Oka to nie do końca szlak ;) Tam paniom w szpilkach i panom w sandałach nie musicie się kłaniać. Starajcie robić się to już na szlakach poza skupiskami turystów oraz w Schroniskach. 


Jeszcze raz rozwaga i zdrowy rozsądek niech Wam towarzyszą na górskich szlakach! 
HEJ!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie