­
­

I Ty możesz zostać poliglotą!

Gramatyka, leksyka i rozmówki, to niezbędnik każdego, kto chce rozpocząć lub wznowić swoją przygodę z językiem obcym. Książki te, pod warunkiem solidnej nauki, z pewnością przyniosą zamierzone rezultaty, dla wielu będą również podstawą do systematyczności. 


Muszę Wam powiedzieć, że nigdy nie lubiłam zwyczajnych, szkolnych podręczników. Generalnie były one kompendium wiedzy, za ich pomocą można było podsumować zarówno zasady gramatyczne, jak i zmierzyć się ze słownictwem, jednak kluczem do sukcesu był zawszę wymagający nauczyciel. Wszelkiego rodzaju repetytoria mobilizują z kolei nas samych. Dzisiaj mam dla Was moich trzech faworytów minionego miesiąca. Pierwszym z nich jest leksyka z języka angielskiego. Otwieram książkę, weryfikuję Unit 1 i niespodzianka! Autorzy postanowili rozpocząć od rozdziały Universe, pełnego kosmicznych (tj. związanych z astronomią) słówek. Przyznam jednak, że poczułam w tym momencie, że mam potworne zaległości, ale z drugiej strony… Jeśli nie oglądamy filmu Interstellar, kto na co dzień rozmawia o ciałach niebieskich? 

Książka ma bardzo fajny patent. Wstępem jest artykuł, typowy tekst, który doskonale znacie z egzaminów. Kolejna część to słownictwo. Zebrane słówka i zwroty, wylistowane wraz z tłumaczeniem. Ostatnim elementem są ćwiczenia, które zasługują na ogromne brawa. Autorzy sprytnie wyszukali podobnie brzmiące (fonetycznie) słowa, zmuszając nas do czujności i nauki.

Drugi zestaw, to niewielkich rozmiarów rozmówki oraz obrazkowy multisłowniczek, gdzie na karteczce znajduje się grafika, a na zakończeniu rozdziału zostało wypisane słownictwo. Jeśli więc lubicie taki sposób nauki, zdecydowanie powinniście sprawdzić nową propozycję Lingo. U mnie niestety ona się nie sprawdza. Potrzebuję od razu widzieć daną frazę, aby mieć pewność, że udzielam poprawnej odpowiedzi. Zakładam jednak, że w dużej mierze wynika to z mojego charakteru i niecierpliwości. Rozmówki jednak przetestuję podczas najbliższego wyjazdu. Już jutro zapraszam Was na instastory, wszystko Wam pokażę: @gusiapp.

Na deser podpowiem, że otrzymałam również książkę, o którą nigdy bym się nie posądziła, a mianowicie Superkurs języka rosyjskiego. Przez trzy lata szkoły podstawowej miałam styczność z cyrylicą i zdecydowałam się odświeżyć swoją wiedzę. Muszę Wam przyznać, że po latach jest to zdecydowanie prostsze, a sama książka do nauki rozbija się o kluczowe zagadnieniami. Pokazałabym Wam jak nieporadnie stawiam literki, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że świetnie się przy tym bawię i dużo zapamiętuję.
 Poznaj ofertę Wydawnictwa
Wszystkie książki znajdziecie nie stronie Lingo
Wydawnictwo Lingo czasem naprawdę mnie rozpieszcza. Książki z pewnością okażą się bardzo przydatne i wierzę, że w ogromny sposób wzmocnią moje słownictwo. Największym problemem jest jednak brak czasu, z którym z pewnością wszyscy się borykamy. Przede mną latem kolejny egzamin z angielskiego, trzymajcie kciuki!

Przeklęte dziecko, przeklęta sztuka... czyli nowa część Harry'ego Pottera

Wydawałoby się, że dla odwiecznej fanki Harry’ego Pottera oraz wielkiej miłośniczki Shakespeare’a „Harry Potter i Przeklęte Dziecko” będzie spełnieniem najskrytszych marzeń. Czy aby na pewno? Przedstawiam Wam przedpremierowo!


W sztuce teatralnej (!) Harry Potter jest już dorosłym, poważnym mężczyzną, z piękną żoną, trójką dzieci, i wymarzoną pracą w Ministerstwie Magii. U jego boku nieodłącznie Hermiona i Ron, którzy tworzą szczęśliwe małżeństwo z dwójką cudownych dzieci. Idylla kończy się w momencie, gdy średni syn Harryego i Ginny rozpoczyna naukę w Hogwarcie, a wraz z nią...przeżywa trudny okres buntu. Albus Severus Potter (chłopiec otrzymał imiona po dwóch byłych dyrektorach Hogwartu, bliskich sercu Harryego) zaczyna zachowywać się niczym „rasowe” emo. Nienawidzi szkoły, nienawidzi swoich rodziców, odseparowuje się od rówieśników, kończy nawet najbliższą przyjaźń ze swojego wczesnego dzieciństwa. Wszyscy są przerażeni jego okropnym zachowaniem, a Harry nawet w jednej scenie wybucha wypowiadając słowa, że czasem żałuje, że ma takiego syna! Jednak największa i zarazem najbardziej niebezpieczna przygoda Al-a (który nienawidzi, jak zdrabnia się jego imię) rozpoczyna się w momencie, gdy wraz ze swoim jedynym kumplem (de facto synem Malfoya) uciekają z pociągu do Hogwartu, a następnie odnajdują zmieniacz czasu (Time-Turner po angielsku). Urządzenie podobne do tego, którego Hermiona używała, aby brać udział we wszystkich możliwych zajęciach w Hogwarcie :)). Chcą za jego pomocą odmienić losy świata przez uratowanie niewinnych duszy przed śmiercią. Niestety wychodzi im to dość koślawo i w pewnym momencie całkowicie zmieniają bieg historii. Oczywiście wszystko kończy się szczęśliwie i...jak to w Harrym Potterze bywa, zwycięża przyjaźń i miłość.

Z czym kojarzy się Wam przedstawiona w sztuce historia? Mi niestety z historią niczym z Mody na Sukces (choć akurat oni odnieśli na tym scenariuszu niezły sukces ;)). I zupełnie, zupełnie mnie to nie kręci. Brakuje mi tego „polotu”, akcji, tajemniczości i dreszczyku, który pojawia się u mnie, gdy czytam prawdziwego Pottera. Za każdym kolejnym razem, odkrywam coś nowego. W przypadku Przeklętego Dziecka, przeczytałam raz... i chyba odkryłam za dużo.

Co mnie bardzo zirytowało w przedstawionej na kartach tej sztuki opowieści? Postać Harry’ego. Jest on tutaj nadwrażliwym, nadopiekuńczym ojcem, który wykorzystuje nawet Mapę Huncwotów do śledzenia swojego dziecka! Drugi wątek, który przyprawił mnie o wielkie zdziwienie, to temat potomka samego Lorda Voldemorta. Dywagacje na temat tego, czy Tom Riddle’a mógł mieć dzieci/miał dzieci pojawiają się co chwilę. Gdzie jest ta magia z Harry’ego Pottera?!

Ku mojej uciesze, w sztuce bardzo często pojawia się Profesor McGonagall, którą zawsze uwielbiałam. Ma kilka „ciętych ripost” i komentarzy, plus za to. Spotykamy też Dumbledore’a, Snape’a, Cedrica, a nawet rodziców Harry’ego. Dodatkowo (również ku mojej uciesze!) wiele scen powiązanych jest z czwartą częścią sagi – Czarą Ognia, która była pierwszą przeczytaną przeze mnie i jednocześnie jedną z moich ulubionych.


Sztukę przeczytałam w oryginale. Ciekawa jestem, jak poradził sobie z tłumaczeniem Piotr Budkiewicz. Szkoda, że nie zajął się tym mój ulubiony Andrzej Polkowski (którego uwielbiam za wszystkie części Harry’ego Potter’a po polsku).

Kończąc, jeden z moich znajomych, po przeczytaniu Przeklętego Dziecka powiedział, że czuł się, jakby czytał kiepskie fanfiction. Zaczęłam bronić książkę, mówiąc, że Harry jest tak wspaniały, że niemożliwe, żeby mogli go tak zepsuć... I teraz, po przeczytaniu, Aleks – niestety muszę przyznać Ci rację.

PS. Dla chcących przekonać się na własnej skórze, jaka jest nowa część Harrego Pottera zapraszam do Empiku w Arkadii, gdzie w najbliższy piątek od 21.00 odbędzie się premiera sztuki. Doszły mnie słuchy, że organizatorzy planują wiele niespodzianek, które przeniosą wielbicieli Czarodzieja do jego magicznego świata.


--------------
Karolina :) 


English Matters 48/2014

ENGLISH MATTERS
No 48

CENA: 9.50 zł


 Spis treści:

This & That
• Grammar with a Humorous Twist
• Specific Language
Impairment
• Yoshiro Nakamatsu
• Error Alert!

People & Lifestyle
• Out of This World – Bruno Mars
• The Gift of Thrift
• More than Shoes

Culture
• The Secret of Immortality

Language
• A Battle of Words
• Season of Appplications

Technology
• Engineering: Bridging the Gap

Travel
Bath
Conversation Matters
• Looking for a Flat
Leisure
• Zumba Fitness Carze



Jesienne wydanie magazynu English Matters jak zawsze zachwyca i intryguje. Tradycyjnie poświęcamy na przekartkowanie treści kilka godzin, odkładamy na półkę po czym pełni entuzjazmu znowu powracamy do lektury. 
O czym w najnowszym egzemplarzu?

Na samym początku czytamy o… długowieczności! Przeprowadzane badania i wszelkiego rodzaju nowinki otrzymujemy na wyciągnięcie ręki. Poznajemy przy tym Yoshiro Nakamatsu, a także niesamowicie wzbogacamy nasze słownictwo. W dziale People and Lifestyle czytamy obszerny artykuł o popularnym artyście ostatnich lat – Bruno Marsie, który w Polsce zyskał popularność dzięki magicznej piosence Marry me! Przy okazji pod lupę trafiły jego utwory, gorąco polecam! Kilka stron dalej More than Shoes to tekst poświęcony miłośniczkom wysokich obcasów. Czy drogie Panie, znajdziecie tam coś dla siebie? Uczymy się też oszczędzania... to niełatwa sztuka, ale niewątpliwie godna uwagi. Zachęcam do lektury!

Zapytacie pewnie, gdzie tym razem zostajemy porwani w podróż? Zdradzę Wam, że dwa powiązane ze sobą artykuły z działów Culture i Travel przypadną do gustu miłośnikom  XIX wiecznej Anglii. Wywiad przeprowadzony z Hazel Jones zdradza nam tajemnice skrywane w prozie Jane Austen! „Bath” z kolei opisuje malowniczy kurortu, którego dzisiaj, w wersji sprzed 200 lat, nie zastaniemy już w żadnym miejscu na kuli ziemskiej. Gorąco polecam  "The Secret of Immortality"!

Na koniec z kolei wędrujemy do Leisure i nasz czas wolny poświęcamy... Zumbie. Okazuje się, że to jedno z najpopularniejszych zajęć fitness w ostatnich lat. Ćwiczyć mogą wszystkie osoby, którym tylko pozwala na to stan zdrowia, a przedział wieku uczestniczek (i uczestników) kursu jest zaskakującą szeroki. Sama muszę przyznać, że od pewnego czasu zastanawiam się nad zabukowaniem miejsca dla siebie:D

Jeżeli jednak chodzi o Conversation Matters, artykuł pt.  Artykuł  Looking for a Flat jest przykładem rozmowy dotyczącej wynajmu mieszkania. Poszukujecie własnych czterech kątów? Koniecznie sięgnijcie po najnowszy numer English Matters! 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Colorful Media:




ENGLISH MATTERS NR 47, NUMER LIPIEC/SIERPIEŃ 2014

Najnowszy numer English Matters jak zawsze intryguje. Czym Wydawnictwo Colorful Media zaciekawi nas tym razem?  Temat numeru: Starcie miejsc i osobowości – Brytyjczyk czy Anglik? Jak uniknąć szufladkowania i stereotypów, by nie podpaść rdzennym mieszkańcom? Robin Das wyjaśnia nam etymologię  i wskazuje dosadne, acz podstawowe różnice pomiędzy tymi frazami. Aby przeczytać ten artykuł musicie dotrzeć aż na 16 stronę w Dziale Kultura, a więc warto zwrócić uwagę na People and Lifestyle, gdzie poznajemy Nowe oblicza architektury, a mianowicie najbardziej niekonwencjonalne, tj. „dziwaczne” budowle, m.in. Longaberger w Newark  - budynek w kształcie koszyka piknikowego, czy bibliotekę w Kansas, będącą jedyną „półką” gigantycznych bestsellerów. Autor tekstu, Michał Mazurkiewicz, opowiada nam też o kryzysowych rozwiązaniach architektonicznych – budowaniu piętrowych domów i mieszkań, a także  o projektowaniu coraz to wyższych drapaczy chmur. Okazuje się, że najwyższa budowla na świecie znajduje się w Dubaju i liczy, uwaga!, 163 piętra. Jeżeli jesteście ciekawi – zachęcam Was do lektury.

Aby jednak nie było zbyt nudno Roberto Galea porywa nas na randkę! W rozdziale Conversation Matters znajdziecie mnóstwo cennych rad i kluczowego słownictwa użytecznego podczas flirtów i konwersacji. Jak zadawać pytania? Czego unikać? Koniecznie sprawdźcie sami na 38 stronie!

Ciekawi Was pewnie, gdzie tym razem zostaliśmy porwani? Jaka przed nami podróż? Ano zwiedzimy dwa fronty, najpierw wędrujemy na przepiękną Maltę – Klejnot Morza Śródziemnego, gdzie ponownie spotykamy się z Robertem Galea. Autor oprowadza nas po tym malowniczym archipelagu położonym pomiędzy Europą a Afryką. Przenosimy się aż do czasów osiedlenia pierwszych ludzi, korzystających z żyznej gleby, po czym wędrując przez całą historię tej malowniczej krainy, uzyskujemy informacje, jakich rzeczy należy dokonać będąc już na miejscu. Koniecznie przepłynąć promem na Gozo, skorzystać z jednodniowej wycieczki do Comino (zdjęcie mnie zachwyciło!) – na Błękitną Lagunę – i spróbować Pastizzi. Przyznam, że mnóstwo satysfakcji przyniosła mi lektura właśnie tego artykułu. Nie sądziłam, że w tak barwny sposób można opowiedzieć o Malcie. Oczywiście Galea nie szczędzi nam informacji o rozmaitych aktywnościach, zwłaszcza w sezonie, kiedy to bez trudu możemy natrafić na przeróżne atrakcje. Co więcej, autor zapewnia, że to idealne miejsce by podszlifować swój angielski! Powiem Wam w sekrecie, że na tym nie koniec. Katarzyna Tutak zabiera nas na wycieczkę po UK. Zwiedzamy Royal Pavillion, małą Wenecję oraz Śródziemie, odgrywające kluczową rolę w ekranizacji kultowej serii Tolkiena Władca Pierścieni. Nie możecie przegapić! :D

Nie śmiem jednak opowiadać Wam o wszystkim, co znajdziecie na kartach Magazynu. Gorąco polecam Wam artykuł dotyczący Native Speakers w Polsce oraz krótki wywiad z Martinem Addisonem – tatuażystą, opowiadającym o swoim fachu i zamiłowaniu do coraz to nowych obrazów.  
Tradycyjnie, Wydawnictwo Colorful Media zadbało, abyśmy ćwiczyli swoje słownictwo! Dodatkiem do 47 numeru jest zestaw słówek przydatnych w podróży i na lotnisku!

Zachęcam do lektury!


Za Magazyn English Matters dziękuję Wydawnictwu Colorful Media:


PS Słownictwo do tegi numeru znajdziecie na stronie Colorful Media >>KLIK<< 
PPS Więcej o numerze >>KLIK<<

Czerwcowy Magazyn English Matters od Colorful Media!

Czerwcowy Magazyn English Matters jak zawsze pełen ciekawostek i nowości. Cena numeru do jedyne 9,50 zł, a 42 strony zapisane zostały samymi wspaniałościami. W numerze m.in. Vanessa Mae, kilka słów o artystce, obszerny artykuł o prostytucji na świecie oraz kultowy dzisiaj Mundial 2014!

Na pierwszych stronach czytamy o… dziwnych zwierzętach. Autorem tekstu jest Roberto Galea, który opowiada nam o dziobaku, bobrze, krabie czy ale-aye – madagaskarskiej małpiatce, zwanej palczatką. Dalej wędrujemy do Działu People and Lifestyle, mamy okazję zdiagnozować swoje relacje interpersonalne. Przyjaciel czy wróg? Jak traktowani jesteśmy w życiu codziennym? Czy współzawodnictwo jest zdrowe? Jak pracować nad swoją osobowością? – o tym również opowiada Galea. W tym samym dziale Katarzyna Szpotakowska ma dla nas krótką biografię Vanessy Mae – jednej z najpopularniejszych skrzypaczek XXI wieku, a zarazem uczestniczki Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi 2014. Czytamy o dzieciństwie, życiu rodzinnym, czy regularnych treningach, a wszystko to ubarwione zostało świetnymi fotografiami.

Dalej, Michał Mazurkiewicz podejmuje wyjątkowo trudny temat – Prostytucja na świecie. Autor na wstępie posługuje się cytatem pochodzącym z Nędzników (Les Miserables) Victora Hugo „We say that slavery has vanished from European civilization, but this is not true. Slavery still exists, but now it applies only to women and its name is prostitution.” Mazurkiewicz odwołuje się do historii, opisuje eskalację prostytucji na świecie – od starożytnego Rzymu po współczesne USA podsumowując, że temat ten zawsze wzbudzał kontrowersje. Poznajemy synonimy tego słowa, od znaczeń informacyjnych po archaiczne zwroty. Przedstawione nam też zostaje stanowisko religii i przywołany biblijny fragment „odpuszczenia win”.

Za  godny uwagi uważam tez felieton Działu Culture dotyczący Skandynawskich Mitów, autorem tekstu jest Urszula Gruszecka, która opowie nam o kosmologii oraz skandynawskich bogach. Przyznam, że już jako dziecko interesowałam się kulturą północy, a więc artykuł ten jest gratką dla niejednego ciekawskiego czytelnika. Na zakończenie napomknę jeszcze, że Juan Martin Sanchez zabiera nas w podróż do Parku Jurajskiego, a Katarzyna Tutak opowiada o nowoczesnej… kuchni molekularnej. Naprawdę warto sięgnąć po te felietony!

Magazyn gorąco polecam wszystkim osobom uczącym się języka angielskiego, bowiem nie znajdziecie lepszej metody na obycie się z tekstem. Na każdej stronie znajduje się mały słowniczek, który wyjaśni Wam trudne słowa i pozwoli swobodnie przetłumaczyć tekst. Całość z kolei została napisana prostym, przystępnym językiem, a więc wystarczą podstawy, by poradzić sobie ze zrozumieniem każdego artykułu.

Za English Matters 46 dziękuję Wydawnictwu Colorful Media:


Marzec/Kwiecień w English Matters oraz Business English Magazine!

Mam dzisiaj dla Was dwa magazyny English Matters oraz Business English od Wydawnictwa Colorful Media. Wiem, że ich aktualność powoli dobiega końca, bowiem oba wydania są marcowo/kwietniowe, ale to oznacza, że lada dzień możecie wejść na stronę i zamówić sobie najnowsze gazetki! Osoby, które nie czują się przekonane, zachęcam do zapoznaniem się z 45 Wydaniem English Matters! Co znajdziemy w magazynie?

Pierwsza strona jest dla nas miłą niespodzianką, a dokładniej tytułami najpopularniejszych książek wg New York Times! Znajdujemy tam krótki opis Zaginionej dziewczyny Gillian Flynn,  Command Authority  Toma Clancy’ego, oraz Szczygła Donny Tartt. Kolejne strony zapełnione zostały felietonem Roberta Galea, dotyczącym Green Card, czyli jak ją zdobyć i co daje obcokrajowcom jej posiadanie. Nie brakuje też krótkiego artykuły o Supersłodkich Szesnastych Urodzinach oraz organizacji Brytyjskich Imprez! Przyznam, że teksty te zostały bardzo przyjaźnie napisane. Dzięki temu prosto jest nam zapoznać się z ich treścią, a i mamy możliwość przećwiczenia swojego słownictwa.

Od szesnastej strony, czyli rozdziału poświęconego kulturze, wędrujemy po meandrach ludzkiej wyobraźni. Bo czy poezja nadal jest na czasie? Jak często i jak chętnie sięgamy po liryczne utwory w życiu codziennym? Jak zmieniało się na przełomie lat podejście to twórczości tychże artystów? Na te pytania, oraz wiele innych odpowie Wam Janet Sandford, autorka tekstu Is Poetry Still Contemporary? Tuż przed zakończeniem lektury, czyli wycieczką do malowniczej Irlandii, zaprzyjaźnieniem się z YouTube oraz wejściem do świata nauki przez oczy, które poniekąd są zwierciadłem duszy, poznajemy bezlitosne tytłały przejścia. Dział kultura skupił uwagę na obrzędach związanych z dorastaniem, dojrzewaniem i okazaniem tegoż lokalnej społeczności. Mamy tu nakładanie rękawic pełnych rozjuszonych mrówek, wybijanie zębów kamieniami, obrzezanie i wiele innych! Artykuł ocieka brutalnością nie tylko przez wykorzystywane metody, a trwanie w takich, a nie innych przekonaniach wśród małych społeczności.

***

Business English Magazine z kolei skupia się na współczesnych problemach. Władimir Putin na okładce, określony „He-man of Russia” pokazuje nam mocarza, który przez cały czas wiedzie spokojne życie. Z kolei artykuł Michaela Gaylorda dotyczący bieżących problemów w kraju, pozwoli osobom, takim jak ja, zrozumieć, co właściwie dzieje się na Ukrainie, zagłębi się w demonstracje oraz pokaże, jak wygląda międzynarodowa odpowiedź na gorącą sytuację w Europie! Jeżeli jednak nie interesujecie się wydarzeniami Rosyjsko-Ukraińskimi, gorąco polecam Wam zapoznać się z tym artykułem, ze względu na szeroki zasób słownictwa, który każdemu na pewno bardzo się przyda.

Numer 40 magazynu przestawia nam postać jednego z najsławniejszych programistów, twórcę Facebook czyli Zuckerberga i jego pliki. Na kolejnej stronie zmagamy się z problemem dotyczącym podróży. Gromadzimy pieniądze na wyjazdy, ale co dalej? Jak wygląda Polska oczami obcokrajowców? O tym na stronie 8!

Dział International zachwyca, jak zawsze. Wraz z Kenem Brewerem wybieramy się na forum ekonomiczne, a poźniej zmagamy się z przemijającymi trendami. Dlaczego Bitcoin zaczyna być groźną walutą na rynku? Kiedy upadnie Apple? to tylko niektóre tematy poruszone w tekście. Wydawca  w dziale Pieniądze pokazuje, jak celebryci wykorzystują okazję na dodatkowy przypływ gotówki – tworzenie perfum staje się coraz bardziej popularne, a przecież każda kobieta pragnie otulać się krocią zapachów. Janet Stanford wzięła pod lupę sławy, takie jak Sarah Jessica Parker, Jennifer Lopez, Britney Spears, David Beckham czy Katy Perry! Z kolei artykuł poświęcony Coachingowi jest mi wyjątkowo bliski. Autor George Stanford pokazuje, że każdy manager powinien znaleźć czas, by przeprowadzić sesję ze swoim pracownikami. To klucz do sukcesu, który niegdyś zostanie zwrócony z tzw. nawiązką. Tekst obowiązkowy dla wszystkich przyszłych i aktualnych kierowników! Pamiętajcie, że personal skills to dzisiaj najważniejsze cechy dobrego przywódcy. Na zakończenie lektury możemy przećwiczyć nabyte umiejętności oraz słownictwo w Language Test.



Gorąco polecam Wam oba te magazyny! Zarówno Business English, jak i English Matters. Dzięki nim macie możliwość poznania języka angielskiego, a zarazem sprawdzenia własnych predyspozycji. Nie od dziś wiadomo, że bez tego ani rusz ze współczesnym świecie. Każdy artykuł ma wypisane trudne, często nowe słowa pod głównym tekstem, a wiec uczące się osoby nie muszą wertować co i rusz słownika. Dzięki przeczytaniu tych trzech gazet, wypisałam mnóstwo słów i zwrotów na kartce, do której pewnie nie raz jeszcze powrócę. Jeśli miałabym polecić Wam najlepszą metodę nauki języka angielskiego, byłyby to właśnie magazyny do Wydawnictwa Colorful Media! 

Za egzemplarze dziękuję:


Świetne English Matters MOVIES od Wydawnictwa Colorful Media

Pierwsze trzy egzemplarze recenzenckie magazynów dla uczących się języka angielskiego od Colorful Media to istna wyspa skarbów! Otrzymałam English Matters Movies, marcowo/kwietniowe wydanie Business English oraz English Matters. Po zebraniu kompletu gazet, po ich przeczytaniu oraz wypisaniu słownictwa na kilku karteczkach stwierdzam, że nie ma lepszej metody do nauki oraz weryfikacji swoich umiejętności. Nie od dziś wiadomo, że języków obcych nie da się nauczyć z fiszek znalezionych w Internecie, ani licznych filmików, które są elementem danej partii materiału, nijak nie łączącej się z całą resztą. Kilka lat temu postawiłam na swojej półce Chronicles of Narnia, Interview with Vampire czy Pet Sematary, do których wracam wyjątkowo często. Dlaczego? Ano dlatego, że zrozumieć język angielski można dopiero wtedy, gdy ćwiczymy go z każdym dniem. Jeżeli chcemy samodzielnie zrobić coś dla siebie i za wszelką cenę próbujemy się z nim obyć nie ostając na laurach – osiągniemy cel. Przejdźmy jednak do recenzji, ponieważ o poliglotycznych zmaganiach opowiadać Wam mogę godzinami J

A teraz kilka słów o moim ulubieńcu, czyli English Matters Movies. Na okładce wita nas Johnny Deep w stroju kapelusznika z Alicji w krainie czarów,  a pierwszy artykuł opowiada nam o Oskarach. Bo w końcu… kim jest Oskar? Tajemnicą nie jest, że lutowa gala rozdania nagród to największe wydarzenie w świecie kinematografii. Plejada gwiazd, wspaniałe kreacje, czerwony dywan, ale i zwycięzcy i przegrani! Autor artykuły stara się rozwiać wątpliwości związane z weryfikacją postaci, która została uwieczniona w tej złotej figurze, opowiada nam o układach i machlojkach oraz przyrównuje oscarowy wieczór do rozdania Złotych Globów czy Festiwalu w Cannes.

Kolejnych kilka stron zostało poświęconych sławom Silver Screen, zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Wśród pań nie brakuje Grety Garbo, Audrey Hepburn, Brigitte Bardot, Marlyn Monroe czy Angeliny Jolie. Artykuł ukazuje, jak zmieniało się postrzeganie piękna na przełomie kolejnych dziesięcioleci. Autor opisuje krótko każdą z postaci, zwracając uwagę zarówno na ich atuty, jak i wady. Mężczyźni z kolei zostali potraktowani nieco bardziej restrykcyjnie, bowiem autor artykułu pozwolił sobie na użycie dużo swobodniejszego języka wypowiedzi i wśród eleganckiego Clarka Gable, zauważamy kulturystycznego Arnolda Schwarzenegera!  Sądzę, że wszystkich wymienionych panów kojarzycie, że szklanego ekranu. Artykuł uświetnia nie kto inny, niż Johnny Deep, ujęciem z cyklu Piraci z Karaibów.

Wspaniałości nigdy dość, a więc płynnym krokiem przechodzimy do jednej z najistotniejszej funkcji na planie, czyli reżyserów. Dzięki temu artykułowi możemy poznać różnice pomiędzy reżyserem, a producentem oraz poznać dziesiątkę najlepszych w swoim fachu! Warto też zwrócić uwagę na fakt, że uwzględnione w artykule słownictwo jest bardzo przydatne podczas pisania m.in. recenzji filmowych czy rozprawek tematycznych podczas egzaminów. Świetnym akompaniamentem „wanted vocabulary” jest artykuł opisujący nam najlepsze filmy w podziałem na poszczególne kategorie. Horror, Science Fiction, Fantasy – co lubicie najbardziej? Na zakończenie, możemy przeczytać krótką recenzję kultowych filmów, które nie zawsze w założeniu wyglądały tak, jak okazał się być w rzeczywistości.

Outtakes, czyli ostatni rozdział English Matters Movies to zbiór „odrzutów”, w których  znajdziemy informację o tym, gdzie znajduje się największe kino na świecie, albo dlaczego jemy popcorn podczas seansu. Są to drobne ciekawostki, ale ze świetnym zasobem słownictwa. Żegna nas fotografia Brada Pitta oraz kilka kultowych cytatów światowego kina.  

Za magazyn dziękuję Wydawnictwu Colorful Media:


Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie