­
­

Na sportowo. Rolki - bezpieczeństwo jest bardzo ważne!

Wiem, że każdy ma swój własny sport i własne preferencje. Jak doskonale wiecie – moim „konikiem” stały się rolki. Z czasem prosto zauważyć, co daje nam mniej lub więcej satysfakcji, a zarazem jest w jakiś sposób pożyteczne dla nas i dla naszego organizmu. Na pierwszym miejscu w mojej hierarchii stoją rolki, a więc kilka słów o tym sporcie i o tym, jak dobrać sobie odpowiedni sprzęt.

Zacznijmy od tego, że doświadczenie uczy zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Jeżeli będziecie jeździli w ochraniaczach, nikt nie potraktuje tego jako ujmę dla Waszych umiejętności. Sami też nie powinniście się wstydzić czy krępować, jeśli chcecie chronić swoje stawy. Ja niestety miałam pewien dystans. Przecież… po co mi ochraniacze? Nawet jeśli się przewrócę, to ewentualnie zedrę trochę naskórka i będzie wszystko w porządku. Pierwszy raz moja teoria legła w gruzach na środku mostu Poniatowskiego w Warszawie. Tak, w centrum miasta. Zamiast ominąć dziurę, pięknie w ją wjechałam po czym padłam na kolana. Oczywiście podarłam spodnie na kolanie, a z rany polała się krew. Tutaj, wspominając zdarzenie, pewna dygresja...




- Lubiłaś te spodnie?
- W sumie kupiłam je miesiąc temu… - Powiedziałam, patrząc z rozpaczą.
- Oj tam! Przynajmniej teraz są modne!

Było to jedno z moich pierwszych wyjść „na miasto” z przyjacielem. Skończyło się zabawnie – przecież nie będę płakać ani nad dziurą w spodniach, ani nad dziurą w nodze. Kolejny chodnik „zaliczyłam”, kiedy wybrałam się na naukę jazdy z Instruktorem. Tak można ująć to w skrócie. O ile hamowanie na płaskiej powierzchni nie było w ogóle problematyczne, o tyle zjazd z wiaduktu, i próba zatrzymania się jednym kółkiem, nieco skomplikował sprawę. Później, i to jeszcze tego samego dnia, padłam zjeżdżając z mostu Świętokrzyskiego tylko dlatego, że kamyczek wkręcił mi się w kółka. Wtedy też nabawiłam się kontuzji moich stawów. Nie mogłam sprawnie poruszać się przez kolejny tydzień, bez ortezy ani rusz! Oba kolana spuchnięte, w jednym naderwane więzadła, w drugim uszkodzona rzepka. Można? Pewnie, że tak! Nie minął jednak tydzień, a ponownie wyszłam na rolki. Ponownie z Instruktorem, ale... w ochraniaczach. Rzecz jasna tradycyjnie padłam na ulicy, ale żeby było zabawniej – w kałużę! :D Idealnie na kolana w wielkie bagno na środku skrzyżowania. Byłam w błocie, ale kolana miałam całe. Dzisiaj mnie to bawi, ale wtedy chciałam rzucić wszystko,  rozpłakać się gdzieś w kącie i wrócić boso do domu. Przekonałam Was?

Nikt nie każe Wam nosić kasku do rugby, ani ochraniaczy na pośladki, choć te ostanie jednak czasem by się sprawdziły.Ważne jest, aby chronić swoje kolana i nadgarstki. Są one bardzo wrażliwe na stłuczenia, a o takie nie trudno. Jeśli jednak stawiacie pierwsze w rolkowym świecie – koniecznie weźcie to pod uwagę. 

Rolki, sport idealny!

Osobiście muszę przyznać, że jestem fanką jazdy na rolkach. Sport ten zauroczył mnie już w dzieciństwie, jednak dziś postanowiłam zachęcić Was do spróbowania. Dlaczego? Powodów jest wiele, jednak jak podejść do tematu? Mam dla Was 5 powodów, które mam nadzieję zdołają przekonać Was do 8 kółek. Czas, start! 




1. JAZDA NA ROLKACH WSPOMAGA SPALANIE TŁUSZCZU
Nie trudno się dziwić, że osoby, które regularnie jeżdżą na rokach mają lepszą kondycję, niż ich spacerujący czy siedzący za biurkiem koledzy. Lata temu odkryto, że aktywność fizyczna trwająca dłużej niż 30 minut powoduje znaczny wzrost spalanych kalorii i rozpoczyna długą walkę organizmu w trosce o redukcję tkanki tłuszczowej. Osoba o średnim wzroście i masie 60-70kg  podczas godzinnego treningu jest w stanie spalić blisko 700kcal, 

2. A TAKŻE POPRAWIA KONDYCJĘ
Rolki, jak każdy sport poprawiają wydolność naszego organizmu. Ze względu na przypisanie ich do wysiłków aerobowych, mają pozytywny wpływ na nasz układ krążenia. Wzmacniają tym samym serce i ograniczają ryzyko wystąpienia ciężkich chorób. Należy zaznaczyć, że obciążają nasz organizm mniej niż inne sporty, np. siatkówka czy bieganie, jednakże dzięki temu kładą dużo mniejszy nacisk na nasze stawy. 

3. PIĘKNA PUPA I ZGRABNE NOGI
Nie wierzycie? Sama zauważyłam, jak szybko mięśnie dwugłowe zaczęły zdobić moje uda. W trakcie jazdy na rolkach angażujemy wszystkie duże partie mięśni, a naturalne wymachy nóg na boki wzmacniają również nasz tułów. Pupa? Wiadomo, mięśnie tam ulokowane także zmuszone są do ciężkiej pracy.


Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie