­
­

fitREWOLUCJA w 4 krokach. Trening, dieta, moda, relaks

Marzec za pasem! A wraz z nim Fitrewolucja na Odsłoń Kulturę – nie sądzicie, że to najwyższy czas na realizację noworocznych postanowień?


Zapewne nie tylko ja postanowiłam sobie wrócić do formy i zadbać o ładną sylwetkę na wakacje. Próby były, ale ponury styczeń był większym przyjacielem czekolady niż kaszy jaglanej i świeżych warzyw. Z odsieczą, a zarazem i wiosną, przychodzi nowa propozycja od Wydawnictwa SQN fitREWOLUCJA w 4 krokach. Trening, dieta, moda, relaks.

Książka została podzielona na cztery rozdziały – pierwszy z nich - Jak trenować, wg Kasi Dziurskiej, w pierwszym kroku przekazuje nam najważniejsze aspekty naszego planu. Autorka sugeruje, jak powinna wyglądać nasza motywacyjna playlista, jakie motywy powinny towarzyszyć nam każdego dnia oraz jak zaplanować swój tydzień, by czerpać z niego najwięcej.

Tylko Ty decydujesz, jak wygląda Twoje ciało, Twoja praca, Twoje zaangażowanie, Twój sukces.

Drugi z rozdziałów – Jak jeść – autorstwa Ady Palki to krótkie podsumowanie naszego menu. Co powinno znaleźć się w naszej lodówce, jakie przekąski powinny zastąpić liczne łakocie oraz jak wprowadzić zdrowe nawyki do swojej diety. Pod koniec rozdziału możemy wypełnić krótki test – Czy jesteś uzależniona od cukru? – oraz poznać ciekawostki, które pozwolą na detoksykację organizmu. Cukier nie ma szans! Ostatnie strony tego rozdziału to mnóstwo pysznych przepisów, w których czekają na Was ciasta i naleśniki. Zaskoczeni?

Sylwia Nowak w trzecim kroku do sukcesu zaproponowała najbardziej intrygujący i enigmatyczny rozdział – Jak dobrze wyglądać. Okazuje się, że odpowiednie dobranie stroju, makijaż i fryzura to bolączki wielu kobiet, a rozwiązanie tego problemu jest niezwykle proste! Autorka na 50-stronach pokazuje najważniejsze aspekty kobiecości – od wyglądu zewnętrznego, po dietę, wpływającą na piękną, zdrową skórę – krocie moich ulubionych koktajli. Całość zamyka plan treningowy.  

Ostatnim rozdziałem jest zwieńczenie fitRewolucji – czyli Jak odpoczywać wraz z Pauliną Kuczyńską. Okazuje się, że w XXI wieku, gdzie codzienne obowiązki oraz natłok zdarzeń i informacji sprawia, że nie potrafimy odpoczywać. Autorka pokazuje nam kilka prostych tricków na przygotowanie domowego spa, a jednocześnie pokazuje wartość dodaną z obserwacji naszego ciała – analiza myśli, uczuć i doznań fizycznych ma ogromny wpływ na nasze życie. Całość zamyka trening jogi.
Kup na stronie Wydawnictwa
Książka fitREWOLUCJA w 4 krokach. Trening, dieta, moda, relaks to dobra propozycja dla kobiet, które nie tylko chcą zadbać o swoją sylwetkę, ale i dobre samopoczucie. Każdy z rozdziałów jest ciekawostką, którą z pewnością możemy wykorzystać w codziennym życiu. Nie wszystkie elementy były dla mnie niespodzianką. Wiele informacji to klasyczne porady, które znajdziecie w sieci, ale spodobało mi się podanie ich w przystępnej formie, wraz z dobrymi zdjęciami i cytatami, które powinny być powtarzane niczym mantra. Książkę polecam. Nowa odsłona treningu, diety, mody i relaksu przed Wami. Podejmiecie wyzwanie?

Żyjesz dla siebie, nie dla nich. Mów, co czujesz, i nigdy nie obawiaj się być sobą.

Na sportowo. Rolki - bezpieczeństwo jest bardzo ważne!

Wiem, że każdy ma swój własny sport i własne preferencje. Jak doskonale wiecie – moim „konikiem” stały się rolki. Z czasem prosto zauważyć, co daje nam mniej lub więcej satysfakcji, a zarazem jest w jakiś sposób pożyteczne dla nas i dla naszego organizmu. Na pierwszym miejscu w mojej hierarchii stoją rolki, a więc kilka słów o tym sporcie i o tym, jak dobrać sobie odpowiedni sprzęt.

Zacznijmy od tego, że doświadczenie uczy zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Jeżeli będziecie jeździli w ochraniaczach, nikt nie potraktuje tego jako ujmę dla Waszych umiejętności. Sami też nie powinniście się wstydzić czy krępować, jeśli chcecie chronić swoje stawy. Ja niestety miałam pewien dystans. Przecież… po co mi ochraniacze? Nawet jeśli się przewrócę, to ewentualnie zedrę trochę naskórka i będzie wszystko w porządku. Pierwszy raz moja teoria legła w gruzach na środku mostu Poniatowskiego w Warszawie. Tak, w centrum miasta. Zamiast ominąć dziurę, pięknie w ją wjechałam po czym padłam na kolana. Oczywiście podarłam spodnie na kolanie, a z rany polała się krew. Tutaj, wspominając zdarzenie, pewna dygresja...




- Lubiłaś te spodnie?
- W sumie kupiłam je miesiąc temu… - Powiedziałam, patrząc z rozpaczą.
- Oj tam! Przynajmniej teraz są modne!

Było to jedno z moich pierwszych wyjść „na miasto” z przyjacielem. Skończyło się zabawnie – przecież nie będę płakać ani nad dziurą w spodniach, ani nad dziurą w nodze. Kolejny chodnik „zaliczyłam”, kiedy wybrałam się na naukę jazdy z Instruktorem. Tak można ująć to w skrócie. O ile hamowanie na płaskiej powierzchni nie było w ogóle problematyczne, o tyle zjazd z wiaduktu, i próba zatrzymania się jednym kółkiem, nieco skomplikował sprawę. Później, i to jeszcze tego samego dnia, padłam zjeżdżając z mostu Świętokrzyskiego tylko dlatego, że kamyczek wkręcił mi się w kółka. Wtedy też nabawiłam się kontuzji moich stawów. Nie mogłam sprawnie poruszać się przez kolejny tydzień, bez ortezy ani rusz! Oba kolana spuchnięte, w jednym naderwane więzadła, w drugim uszkodzona rzepka. Można? Pewnie, że tak! Nie minął jednak tydzień, a ponownie wyszłam na rolki. Ponownie z Instruktorem, ale... w ochraniaczach. Rzecz jasna tradycyjnie padłam na ulicy, ale żeby było zabawniej – w kałużę! :D Idealnie na kolana w wielkie bagno na środku skrzyżowania. Byłam w błocie, ale kolana miałam całe. Dzisiaj mnie to bawi, ale wtedy chciałam rzucić wszystko,  rozpłakać się gdzieś w kącie i wrócić boso do domu. Przekonałam Was?

Nikt nie każe Wam nosić kasku do rugby, ani ochraniaczy na pośladki, choć te ostanie jednak czasem by się sprawdziły.Ważne jest, aby chronić swoje kolana i nadgarstki. Są one bardzo wrażliwe na stłuczenia, a o takie nie trudno. Jeśli jednak stawiacie pierwsze w rolkowym świecie – koniecznie weźcie to pod uwagę. 

Rolki, sport idealny!

Osobiście muszę przyznać, że jestem fanką jazdy na rolkach. Sport ten zauroczył mnie już w dzieciństwie, jednak dziś postanowiłam zachęcić Was do spróbowania. Dlaczego? Powodów jest wiele, jednak jak podejść do tematu? Mam dla Was 5 powodów, które mam nadzieję zdołają przekonać Was do 8 kółek. Czas, start! 




1. JAZDA NA ROLKACH WSPOMAGA SPALANIE TŁUSZCZU
Nie trudno się dziwić, że osoby, które regularnie jeżdżą na rokach mają lepszą kondycję, niż ich spacerujący czy siedzący za biurkiem koledzy. Lata temu odkryto, że aktywność fizyczna trwająca dłużej niż 30 minut powoduje znaczny wzrost spalanych kalorii i rozpoczyna długą walkę organizmu w trosce o redukcję tkanki tłuszczowej. Osoba o średnim wzroście i masie 60-70kg  podczas godzinnego treningu jest w stanie spalić blisko 700kcal, 

2. A TAKŻE POPRAWIA KONDYCJĘ
Rolki, jak każdy sport poprawiają wydolność naszego organizmu. Ze względu na przypisanie ich do wysiłków aerobowych, mają pozytywny wpływ na nasz układ krążenia. Wzmacniają tym samym serce i ograniczają ryzyko wystąpienia ciężkich chorób. Należy zaznaczyć, że obciążają nasz organizm mniej niż inne sporty, np. siatkówka czy bieganie, jednakże dzięki temu kładą dużo mniejszy nacisk na nasze stawy. 

3. PIĘKNA PUPA I ZGRABNE NOGI
Nie wierzycie? Sama zauważyłam, jak szybko mięśnie dwugłowe zaczęły zdobić moje uda. W trakcie jazdy na rolkach angażujemy wszystkie duże partie mięśni, a naturalne wymachy nóg na boki wzmacniają również nasz tułów. Pupa? Wiadomo, mięśnie tam ulokowane także zmuszone są do ciężkiej pracy.


Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie