"Jaskiniowiec" czyli najnowszy kryminał skandynawski! :D
13:25
Odnalezienie zwłok samotnego mężczyzny po kilku miesiącach od śmierci
nie powinno nikogo zaskakiwać. Miewamy przecież takie przypadki i w życiu
codziennym, a więc nei sposób uniknąć medialnej famy. Osoby wyalienowane wiodą
odosobnione życie, a kiedy ich „sympatyczność” podlega wątpliwości, sprawy
komplikują się nieco bardziej. Jedni, po śmierci delikwenta, rzucą wymowne
„nareszcie”, inni zaczną wędrować pomiędzy serią zdarzeń i możliwych zbiegów
okoliczności, aby te traumatyczne wydarzenie wyjaśnić. Co jednak zrobić, kiedy
denat „spoczywa” wygodnie w fotelu przed włączonym telewizorem, a jego ciało zostało
już nieco zmumifikowane przez klimat i panujące za oknem warunki atmosferyczne?
Dlaczego nikt wcześniej nie zainteresował się jego zaginięciem, i co więcej,
dlaczego urzędy postanowiły windykować zaległości po upływie tak wielu
miesięcy? Tak, ciało Viggo Hansena
odnajduje pracownik energetyki. Całkowicie przypadkiem. 
2 opinii:
Mam wrażenie, że już wszyscy go czytali - oprócz mnie...
OdpowiedzUsuńDzięki temu, że do mnie wpadłaś trafiłam na Twojego bloga. Staram się odwiedzać ludzi, którzy odwiedzają mnie. Na początku pomyślałam, o kolejne recenzje, może znajdę książkę dla siebie i myślę, że jż na samym początku znalazłam. Ciekawie Ci to wychodzi, niektórzy podejmują się recenzji i im to nie wychodzi, a u Ciebie jest bardzo fajnie!
OdpowiedzUsuńPS: Dziękuję za odwiedziny u mnie! <3
Dziękuję!