Kryminał na ostatnie tchnienie zimy! Przeczytajcie go raz jeszcze :)
10:12
Czytanie książek w hotelowym
pokoju u podnóża górskich, osypanych śniegiem szczytów to czysta przyjemność. Powieść Leviego Henriksena miałam przyjemność przekartkować niemalże rok temu, tuż przed sylwestrem, na chwilę po powrocie ze szlaku. Przyznam jednak, że kryminał w takim
otoczeniu budzi pewien niepokój podczas spacerów, przecież wszystko może się
zdarzyć i hasło „śnieg”, potrafi przyprawić o gęsią skórkę. Jednak biały puch
przykrywający zalegający brud i stwardniałe bryły niczego nie zmieni. On również
stanie się szary, on tylko pozornie odmieni rzeczywistość na jeden moment…
1 opinii:
Ja dostalam teraz "Pieśń harfy", ale koniecznie bede musiała przeczytać poprzednia powieść autora!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
www.turkusowa-sowa.blogspot.com
Dziękuję!