­
­

Koniec samotności - recenzja książki

S@motność w sieci to pierwsza książka dla dorosłych, którą przeczytałam w swoim życiu. Nic więc dziwnego, że po tylu latach chętnie sięgam po twórczość autora. Jak podobał mi się Koniec samotności


Najnowsza powieść Janusza Leona Wiśniewskiego to kontynuacja wspomnianej książki sprzed 18 lat, w której główni bohaterowie pragną odmienić swoje życie. Pomaga im w tym internet, ale czy na pewno? Słowa, które lądują w ich skrzynkach są różnie interpretowane i nacechowane różnymi intencjami, ukazując tym samym nie tylko przygodę dwojga ludzi, ale i barierę, jaką stanowi odległość pomiędzy nimi. Sama borykam się z koniecznością pisania - smsy, maile, słowa rzucane na wiatr… jednakże Nadia i Kubą tworzą związek idealny. Budują relację piękna, silną, choć i tak pełną różnych przeciwności losu. Ona jest pełna ambicji, silna i niezależna. On spokojny, romantyczny, ale i nieco wycofany. Czy są w stanie razem stworzyć coś niezwykłego?

Choć książka Koniec samotności to bezapelacyjnie powieść dobra, moim zdaniem ustępuje miejsca swojej starszej kuzynce. Z czego to wynika? Być może brakuje jej świeżości, nowego motywu? Jest jednak interesująca i weźcie ją pod uwagę wybierając nowości do swojej biblioteczki.
Książka dostępna na stronie Wydawnictwa
Autor zdecydował się na podyktowanie fabule swojej książki współczesnych ram. Problemy społeczne, polityka i wydarzenia, które docierały do nas z kraju na przełomie ostatnich miesięcy znalazły tam swoje miejsce. Koniec samotności to również wyrażenie poglądów Janusza Leona Wiśniewskiego. Czy oby na pewno to dobry zabieg, jeśli powieść trafi w ręce kogoś o odmiennej opinii? Przekonajcie się sami. Zachęcam do lektury.


Plac Konstytucji - więcej niż spacer po Warszawie


Kiedy spodziewasz się dokumentu, książki opartej na faktach, a otrzymujesz zastrzyk literatury współczesnej, masz prawo czuć zawód. Natomiast jeśli tytuł pomimo tego rozszerza Twoją wiedzę i otwiera oczy, musisz bić brawo jego twórcy. Jak było w tym przypadku?

Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa, najszerzej znana pod skrótem MDM, wzniesiona została w latach 1950-1952. Była jedną z najznakomitszych budowli powojennej Warszawy, która miała podnieść ducha w narodzie polskim, świeżo wskrzeszonym z ruin zniszczonego kraju. MDM dawała nadzieję na nowe, lepsze życie. Niestety jednak pod pewną kurtyną, dymną zasłoną socjalizmu, który brutalnie wdzierał się do życia mieszkańców.

Najnowsza książka Dominiki Buczak opowiada o losach jednej rodziny, która niczym flaga na wietrze musimy dopasowywać się do zmieniającego świata. Jej główna bohaterka, Mania, to młodziutka studentka Politechniki Warszawskiej, która pełna wigoru, sił i dumy bierze udział w odbudowie powojennej Warszawy. Wkrótce też wychodzi za mąż, a jej życie zaczyna się zmieniać… Marzenia zostają zamiecione pod dywan, pragnienia stłamszone na samym dnie, a codzienność skupia się wokół tego co trzeba i co wypada. Poznajecie?

Czytając książkę Dominiki Buczak widziałam siebie. Młodą dziewczynę z maleńkiej miejscowości, która złapała Boga za nogi, zamieszkała w stolicy, wiedzie życie bizneswoman i  każdym rokiem coraz mocniej ogląda się za siebie. Szuka dobrej drogi, przez pryzmat tego, co należy zrobić. Dając ponieść się słowom, naciskom i perswazji społeczeństwa. 

Gorąco polecam Wam Plac Konstytucji. Książkę niezwykle głęboką i współczesną, choć jej fabuła rozgrywa się ponad 50 lat temu. Uważam, że tytuł ten jest na swój sposób niezwykły i należy dać mu szansę, bowiem każdy z Was dowie się czegoś o sobie samym. Gratką ślą fanów jest też wieść o tym, że Plac Konstytucji rozpoczyna pewną sagę, o której opowiem Wam już wkrótce. 

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie